Wlk. Brytania: Polak zażył “różowa tabletkę” i odleciał. Biegał nago po całym hotelu

Obywatel Polski biegał nago po korytarzu, pukając do drzwi w hotelu w Norwich (Wielka Brytania). Mężczyzna swoje wstydliwe zachowanie tłumaczył utratą świadomości po zażyciu “różowej tabletki” w jednej z restauracji.

O zachowaniu Polaka w jednym z hoteli w Wielkiej Brytani informuje portal “Eastern Daily Press”. W Norwich Magistrates Court w Wielkiej Brytanii odbyła się rozprawa przeciwko 49-letniemu Rafałowi R. który był oskarżony o zakłócenie porządku podczas pobytu w hotelu Holiday Inn w Norwich – donosi O2.pl.

Do zdarzenia doszło 17 grudnia 2020 r. ok. godz. 3:30 nad ranem. Rafał R. prowadzący firmę budowlaną w Londynie wyjechał w służbową podróż do Norwich, by spotkać się z kontrahentem. Po spotkaniu udał się na degustację alkoholu.

Kiedy mężczyzna wrócił do hotelu, zaczął biegać nago po hotelu pukając od drzwi do drzwi. Widząc zachowanie 49-latka, pracownicy hotelu wezwali policję. Mundurowi zastali roznegliżowanego mężczyznę leżącego na podłodze. Obsługa miała oferować Polakowi ręcznik do zakrycia ciała, jednak ten odmówił.

Podstawą interwencji policji było zakłócenie spokoju w stanie nietrzeźwości. 49-latek na widok policjantów zaczął krzyczeć, obrażać ich i stawiać opór w zatrzymaniu. Funkcjonariusze zdołali jednak obezwładnić mężczyznę. Rafał R. po zatrzymaniu trafił do szpitala.

Sprawa Polaka znalazła się w sądzie. Oskarżyciel Michael Devaney, po przedstawieniu zarzutów wniósł o ukaranie Rafała R. Adwokat Polaka, Simon Nicholls próbował tłumaczyć wstydliwe zachowanie 49-latka. Mówił, że to “dziwny przypadek” dlatego, że mężczyzna był tego wieczoru w dwóch restauracjach, gdzie spożywał alkohol. W drugiej zaproponowano mu “różową tabletkę”, którą zażył, a po niej stracił świadomość.

Polak przeprosił przed sądem policję i pracowników hotelu za swoje zachowanie. Mężczyzna przyznał, że niewiele pamięta z tego wieczoru. Zostak został ukarany grzywną w wysokości 500 funtów (ok. 2,5 tys zł) za obnażanie się, 200 funtów (ok. 1 tys. zł) zakłócanie spokoju pod wpływem alkoholu oraz 350 funtów (ok. 1 750 zł) za stawianie oporu podczas aresztowania.

Nakazano mu także zapłacić 100 funtów (ok. 500 zł) na rzecz odszkodowania dla policjanta, pokryć 105 funtów (ok. 525 zł) kosztów sądowych i wpłacić 105 funtów (ok. 525 zł) na fundusz ofiar.

W sumie cały “wyjazd biznesowy” kosztował go grubo ponad tysiąc funtów (kilka tysięcy złotych).

Zobacz również: Irlandia: Praca marzeń na bezludnej wyspie. Tysiące chętnych