Wlk. Brytania: Gang nastolatków zaatakował polską rodzinę. 13-latek zatrzymany

Kolejny atak na polską rodzinę w Middlesbrough w północno-wschodniej Anglii. Grupa nastolatków od jakiegoś czasu dręczy rodzinę z Polski. Tym razem gang młodych ludzi zdewastował samochód Polaków. W sprawie zatrzymano 13-latka.

Do zdarzenia doszło w sobotę 17 kwietnia w okolicy Berwick Hills w Middlesbrough. O bulwersującym ataku na polską rodzinę rozpisują się największe brytyjskie media. Polska rodzina od 10 lat mieszka na Wyspach, osiem lat temu kupili dom na osiedlu Berwick Hills – informuje O2.pl.

Od jakiegoś czasu nasi rodacy są nękani przez grupę nastolatków. Ataki na tle narodowościowym zaczęły się, gdy młodzi usłyszeli, że Polacy rozmawiają pomiędzy sobą w ojczystym języku. Młodociany gang już wcześniej wyzywał polską rodzinę, zdarzyło się nawet, że nastolatkowie podpalili ich kosz na śmieci.

W sobotę jeden z nastolatków wskoczył na maskę auta Polaków i zaczął po niej skakać. Następnie stłukł szybę i uszkodził boczne lusterko. Rodzina Polaków z trójką dzieci jest przerażona tym co się stało.

Jesteśmy załamani. Nie możemy spać w nocy, nie czujemy się tutaj bezpieczni. Nasze dzieci są tak przerażone, że boją się wyjść na zewnątrz. Od dawna słyszymy rasistowskie obelgi słowne – mówi pani Martyna w rozmowie z “BBC Radio Tees”.

Polacy mimo, że sporo zainwestowali w remont domu, w którym zamieszkali, po serii ataków rozważają przeprowadzkę.

Policja z Cleveland poinformowała, że w związku ze zniszczeniem samochodu Polaków zatrzymano jednego z nastolatków. 13-latek po przesłuchaniu został zwolniony do domu. Funkcjonariusze ​​prowadzą dochodzenie w sprawie tego incydentu. Przesłuchują świadków zdarzenia, zabezpieczyli także nagrania z kamer monitoringu z okolicy. Na osiedle skierowano również więcej patroli policyjnych.

Przyjaciele i sąsiedzi polskiej rodziny nie chcą, by nasi rodacy wyprowadzali się z osiedla. Dlatego założyli zbiórkę na portalu GoFundMe, by zebrać 500 funtów (ponad 2 tys. zł.) na naprawę samochodu. Do tej pory zebrano już niemal 1900 funtów (ok. 10 tys. zł.) – Jako społeczność nie chcemy, aby się przeprowadzali – mówi organizatorka zbiórki Natalie Coleman.

Jak sobie radzić w takich sytuacjach z młodocianymi łobuzami z Anglii? Tłumaczy nam Damian, 42-letni Polak który przed laty mieszkał na Wyspach i niejednokrotnie miał do czynienia z młodocianymi Anglikami, którzy notorycznie rzucali kamieniami w okna jego domu.

“Było to z 5 lat temu, gdy mieszkałem pod Londynem w wynajmowanym domu. Dobrze znałem angielski więc rozumiałem gówniarzy, którzy czaili się by wymierzyć kilka rzutów jabłkiem czy tam kamieniami w moje okno w sobotni wieczór” – informuje Polak. “Kiedyś znów się przyczaili na mnie, zaczęli rzucać, gdy ja nagle wybiegłem z domu sąsiada, złapałem jakiegoś 12- czy 14 latka, zaciągnąłem go do domu, i powiedziałem, że teraz to go spalę żywcem w kominku.” “Chłopak zaczął …ryczeć. Zaczął przepraszać i błagać abym go puścił. Oczywiście, że go puściłem, wyprowadzając go z domu, zauważyłem że ze strachu się posikał. Miałem z nim i jego durnymi kolegami już spokój przez następne kilka miesięcy” – informuje 42-latek.

Oczywiście metoda ta była dość drastyczna, ale bardzo skuteczna. Jak nam poinformował pan Damian, na miejsce po tym zdarzeniu przyjechał ojciec obsikanego ze strachu chłopaka, ale pan Damian w sposób kulturalny i czystym angielskim wytłumaczył, w czym chłopcy zawinili. I że to de facto była tylko ich w tym wina.

Uważajmy więc na siebie mieszkając na Wyspach i nie dajmy wejść na głowę młodocianym gówniarzom z sąsiedztwa.

Zobacz również: Polscy kibice: “Zwolennicy Tuska, Trzaskowskiego i strajku kobiet będą wypraszani ze stadionów”

Polub nas, dziękujemy!

POLONIASWIAT.PL - najnowsze wiadomości o Polakach z kraju i ze świata. Zapraszamy.