Urodził się we Francji lecz pokochał Polskę “Jestem i będę dumny z bycia Polakiem”

Paryż i Warszawa mają wspólną cechę; stolica Polski dość często jest nazywana Paryżem Wschodu. Adrian, nasz bohater zamienił swoje życie z Paryża, na życie w Paryżu na Wschodzie.

Jego rodzice poznali się we Francji. Ojciec warszawiak, który przez Anglię przyjechał do Francji już jakiś czas pracował w kraju nad Sekwaną. Jego mama, przyjechała do Francji z Krakowa. Pojechała w odwiedziny do brata. Spotkali się, zaiskrzyło. Urodził się Adrien. Adrien, aby łatwiej w szkole było wołać po imieniu.

“Mieszkałem z rodzicami i z siostrą w okolicach Paryża, dokładnie w Rueil-Malmaison. To niedaleko od stolicy – jakieś 5km. Pracowałem w Paryżu w hotelu, gdzie byłem kelnerem” – mówi Adrian.

A hotel niebyle jaki, bo czterogwiazdkowy, mieszczący się w samym sercu francuskiej stolicy, na Polach Elizejskich.

“To prawda. Do moich obowiązków należał też “Room Service” gdzie między innymi przychodziły sławne osoby czy firmy, by organizować imprezy. Naoglądałem się tam ciekawych i zarazem dziwnych ludzi” – informuje. “I tak żyłem sobie we Francji 25 lat, nie brakowało mi niczego, bo rodzice wszystko zapewniali. Dlatego doskonale wiem, skąd wywodzą się moje korzenie” – dodaje.

Interesował się sportem od małego. Piłka nożna, koszykówka, siatkówka. Mimo, iż mieszkał we Francji, od zawsz kibicował reprezentacji Polski w piłce nożnej.

Mecz Włochy – Polska. Bolonia

“To się zaczęło jak miałem 9 lat. Dowiedziałem się od rodziny, że rozpoczynają się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w Korei i Japonii (w 2002 roku – red.). Ja młody, nie miałem jak oglądać meczy, bo chodziłem wtedy do szkoły. A mecze Polski były dość wcześnie.”

“I za każdym razem, jak mama przychodziła po mnie do szkoły, pytałem `A jak Polska?`. Za pierwszym razem odpowiedziała, że przegrała 0:2 z Koreą Południową. A za 3 dni, gdy mnie odbierała ponownie, że tym razem przegraliśmy 0-4 z Portugalią”.

I było mu bardzo smutno. “Ale gdy na pożegnanie okazało się, że Polska pokonała USA 3-1 byłem z tego bardzo dumny” – stwierdza Adrian.

Pierwszy mecz oglądał, jeszcze wówczas nie na żywo, ale w telewizji mając 11 lat. Francja – Polska na słynnym Stade de France w Saint Denis w 2004 roku.

“Bałem się wtedy, żeby tylko Polska nie straciła gola. Pamiętny świetny mecz bramkarza Jerzego Dudka, który właśnie uratował wynik meczu fenomenalnymi obronami. Polska nie przegrała, mecz skończył się 0:0 a ja wtedy poczułem, mając 11 lat że już zawsze będę kibicował Polsce w piłce nożnej” – dodaje pewnym głosem.

Jak przyznaje, koledzy dziwili się dlaczego kibicuje właśnie Polsce. Przecież we Francji grają lepsi zawodnicy, mają lepszą drużynę, zostali nie tylko mistrzami Europy ale i świata. A Polska?

To ciężko wytłumaczyć komuś, kto tego nie rozumie” – tłumaczy nasz rozmówca. “Tak już zostało w moim sercu i tak zostanie do końca życia”

Adrian na zdjęciu z reprezentantem Polski Karolem Linetty

“Obecnie – w zasadzie nie teraz, bo mamy pandemię – ale jak tylko są ku temu możliwości jeżdżę na wyjazdowe mecze reprezentacji Polski w piłce nożnej i poznałem już tylu świetnych kolegów, czy to mieszkających w Polsce czy za granicą, którzy jak ja mają Polskę w sercu. Jeździmy za kadrą po całej Europie” – dodaje.

Przeprowadziłem się do Polski, bo to było moje marzenie. A wraz ze mną moja narzeczona. Do kraju moich rodziców. Oni kiedyś przeprowadzili się z Polski do Francji – teraz my. Tyle że w odwrotnym kierunku”

“Chciałem również nabrać nowe doświadczenie życiowe i poznać codzienne życie w Polsce. Co innego jest przyjazd na wakacje, gdzie wszystko jest fajne, każdy jest miły. Tyle, że na chwilę” – stwierdza dosadnie. “A czym innym jest życie.”

Adrian i Melanie w Warszawie

Jak informuje, początki były trudne, ale z racji biegłej znajomości języka polskiego oraz angielskiego wszystkie sprawy szybko się poukładały.

Dużo pomógł nam ojciec, który już od jakiegoś czasu mieszka ponownie w Warszawie. Zastanawiałem się także, czy przypadkiem nie przeprowadzić się do Krakowa gdzie mieszka rodzina od strony mamy. Ale szybko stwierdziłem, że Kraków jest na tyle ciekawym miejscem, iż zawsze będzie miał dla mnie smak wakacji. I nie zamierzałem tego zmieniać”.

Twierdzi, iż przeprowadzka to był bardzo dobry pomysł. Jak przyznaje, Warszawa jest bardzo szybko rozwijającym się miastem i wcale go nie dziwi ogromna liczba obcokrajowców żyjąca w polskiej stolicy.

“Tak, poznałem bardzo wielu znajomych i aż dziw bierze, ilu tu mieszka Francuzów. Dla mojej narzeczonej, która jeszcze nie mówi po polsku to bardzo ważne porozmawiać w rodzimym języku” – dodaje.

Dzień, w którym odbierał polskie obywatelstwo, zapadło głęboko w pamięci. Był słoneczny sierpień 2019 roku.

“Byłem bardzo podekscytowany. Te uczucie, kiedy otwierałem list a w nim decyzja potwierdzająca nadanie polskiego obywatelstwa. To było niesamowite. Poczułem wtedy, że ja jednak zawsze byłem, jestem i będę dumny z bycia Polakiem!”

Warszawa, 1 sierpnia 2020 r. Godzina “W”

Jak twierdzi, bardzo pomogła mu w tym jego rodzina “Pozbierali oni wszystkie dokumenty potwierdzające, że rzeczywiście mam prawo starać się o obywatelstwo. A potem już wszystko poszło jak z górki. Gdy po kilku dniach otrzymałem dowód osobisty, z Peselem, imionami itd. pokazywałem go wszystkim” – dodaje z radością.

A na co dzień pracuje wraz z narzeczona w tej samej firmie. “Jestem konsultantem telefonicznym, obsługującym francuskojęzycznych klientów. To już mój kolejny pracodawca w Warszawie. Zarobki są okey, jak trochę oszczędzimy, planujemy zakup mieszkania”.

“W Polsce jest fajnie, naprawdę. Dbamy o siebie, spędzamy czas z kolegami, robimy wyjazdy w inne miejsca, czy też na mecze” – informuje. “Jak już wróci normalność, zaczniemy z narzeczoną zwiedzać świat. Bo uwielbiamy podróżować. A ponieważ w najbliższy piątek (25 luty – red.) odbieram polski paszport, będę miał ku temu jeszcze więcej radości”

A co dalej? “Ślub. To na pewno, ale jak tylko wszystko wróci na właściwe tory. A gdzie będziemy dalej, czy to w Polsce, czy we Francji, to już czas pokaże. Na dzień dzisiejszy pozdrawiam wszystkich Polaków i swoich kolegów, z którymi mam nadzieję jak najszybciej spotkam się na meczu Polski!” – dodaje na zakończenie.

Zobacz też: Piękna Polka na Krecie “Żyjemy jak jedna wielka rodzina”


Polub nas, dziękujemy!

POLONIASWIAT.PL - najnowsze wiadomości o Polakach z kraju i ze świata. Zapraszamy.