Ryanair: Lecący do Dublina pasażer zdjął spodnie na pokładzie. Opóźnienie lotu wyniosło 40 minut

Na pokładzie Ryanaira pasażer stwierdził, że jest mu gorąco i postanowił… zdjąć spodnie. Siedzące obok kobiety aż zaniemówiły. Niestety, rozbieranie się to nie wszystko, a z powodu dziwnego zachowania mężczyzny samolot miał 40-minutowe opóźnienie.

Do zdarzenia doszło popołudniu w poniedziałek (7 lutego 2022). Na pokładzie samolotu tanich linii lotniczych Ryanair, mającego lecieć z Alicante w Hiszpanii do Dublina w Irlandii doszło do zdecydowanie niecodziennej sytuacji, która opóźniła start maszyny – donosi Polishexpress.co.uk.

Jeszcze przed odlotem jeden z pasażerów rozsiadając się na swoim siedzeniu po wejściu na pokład, stwierdził, że jest mu za gorąco i zaczął się rozbierać. Niestety, nie było to tylko standardowe zdejmowanie swetra ani nawet mniej standardowe zdejmowanie skarpetek – mężczyzna postanowił bowiem zdjąć… swoje spodnie! O sytuacji poinformował portal DublinLive.

Sąsiednie fotele zostały już zajęte przez pasażerki, które w związku z faktem sąsiedztwa musiała przyglądać się całej scenie z bardzo bliska. Według jednego ze świadków zdarzenia, cytowanego przez DublinLive, kobiety były „oszołomione, gdy młody człowiek zdjął spodnie, mówiąc, że w samolotach bardzo się rozgrzewa i poci”.

Widząc, co się dzieje, personel pokładowy miał poprosić mężczyznę o ponowne włożenie spodni, ale mężczyzna odmówił, a nawet stał się agresywny. Dodatkowo, według jednego z pasażerów, uciążliwy pasażer „wydawał się być nietrzeźwy”.

Polscy emigranci: Czy to Polacy zamordowali 31-letniego Polaka z Holandii?

Zdjęcie spodni na pokładzie to jednak nie jedyna niepokojąca rzecz w zachowaniu niesfornego pasażera. Okazuje się bowiem, że mężczyzna w bagażu podręcznym miał kilka butelek alkoholu zakupionego w strefie bezcłowej na lotnisku – i nie byłoby w tym nic szczególnie zastanawiającego, gdyby nie fakt, że personel pokładowy poprosił mężczyznę o umieszczenie torby w schowku nad głową, ale pasażer stanowczo odmówił, mówiąc, że „nikt nie powinien ich ruszać, ponieważ to jego prezenty”.

Ponieważ mężczyzna nie chciał współpracować z załogą samolotu, podjęto decyzję o usunięciu go z pokładu, żeby nie potęgować opóźnienia startu – wezwano więc na pomoc policję. Niestety, gdy funkcjonariusze starali się wyprowadzić pasażera z samolotu, mężczyzna dalej stawiał opór, twierdząc, że zostawił więcej bagażu na pokładzie.

Ostatecznie, z powodu uciążliwego zachowania pasażera, samolot wyleciał z Hiszpanii z 40-minutowym opóźnieniem. Rzecznik Ryanaira w rozmowie z DublinLive skomentował:

„Lot z Alicante do Dublina (07 lutego) został opóźniony przed startem po tym, jak na pokładzie pojawił się uciążliwy pasażer. Załoga zaalarmowała lokalną policję, która usunęła pasażera z samolotu, a lot odleciał po krótkim opóźnieniu wynoszącym około 40 minut. Ryanair przeprasza pasażerów za to opóźnienie”.