Norwegia. Od północy zamknięte granice. Winni m.in. Polacy?

Od północy z czwartku na piątek (29.01) Norwegia zamyka granice dla osób nie mieszkających w tym kraju. Stan ten ma potrwać przynajmniej przez kilka tygodni. O przywiezienie nowych przypadków koronawirusa do tego kraju posądzani są m.in. pracownicy tymczasowi z Polski.

Granice Norwegii będą zamknięte dla przyjezdnych z zagranicy od północy, 29 stycznia – donosi Wp.pl.

Zakaz wjazdu nie będzie dotyczyć przedstawicieli niektórych ważnych społecznie zawodów, w tym służb medycznych ze Szwecji i Finlandii. Jak podaje PAP, odbije się to natomiast na pracownikach tymczasowych, którzy do 12 marca nie będą mogli wjechać do Norwegii. “Widzimy, że wiele krajów nie monitorowało zmutowanych wersji koronawirusa w takim stopniu jak my” – oświadczyła premier Norwegii Erna Solberg, cytowana przez PAP.

W Norwegii obowiązek 10-dniowej kwarantanny jest przestrzegany bardzo rygorystycznie, w zasadzie nie ma od niego wyjątków, a złamanie kwarantanny jest karane wysokimi grzywnami, a nawet wydaleniem z Norwegii. Mimo to, norweska opozycja w ostatnich dniach krytykowała rząd za brak skutecznych działań w przeciwdziałaniu importowi nowych zakażeń.

Mimo obowiązku poddania się testom na granicy oraz kwarantannie po przyjeździe, media donosiły, że wielu przyjezdnych tego nie robiło w obawie przed utratą pracy. Telewizja NRK podała, że w pierwszych dwóch tygodniach stycznia w Norwegii testom na COVID-19 poddało się 17 tys. osób z Polski oraz Litwy. W tym samym okresie sieci komórkowe odnotowały 32 tys. kart SIM z tych krajów.

Co ważne, w środę w Norwegii wykryto ognisko koronawirusa wśród robotników z zagranicy, w tym z Polski. Potwierdzono 34 zakażenia, a 146 osób przebywa na kwarantannie.

W Norwegii odnotowano dotychczas 61 tys. 961 przypadków zakażenia koronawirusem. 556 osób zmarło.

Zobacz też: 32-letnia Polka z Irlandii prowadziła dom publiczny. Zostanie wydalona z kraju