Dublin: 44-letni Polak, który po wódce napadł swoją dziewczynę i jej przyjaciółkę, pozostanie na wolności

Obywatel Polski, który zaatakował swoją partnerkę i jej koleżankę po powrocie do domu z pracy pijany, został skazany na dwa lata w zawieszeniu.

Remigiusz P. (44l.) został aresztowany przez funkcjonariuszy irlandzkiej policji (Gardai – red.) po napaści na swoją przyjaciółkę po tym, jak wrócił z pracy pijany. Do zdarzenia doszło w Dublinie, 5 października 2019r.

Polak wrócił po pracy pijany do domu. Przebywała w nim jego dziewczyna, Beata I. która niedawno przeprowadziła się do niego z Polski. Była wraz z inną koleżanką i drugim mężczyzną.

Remigiusz P. zaczął się awanturować i krzyczeć, aby drugi mężczyzna opuścił jego dom. Doszło więc do szarpaniny pomiędzy nim a jego dziewczyną i jej przyjaciółką. Polak miał uderzyć swoją dziewczynę w twarz oraz szarpał ją za włosy – donosi Breakingnews.ie.

Beata I. zadzwoniła po policję. Gdy ta przyjechała, pijany Polak zaczął stawiać opór. Nie mogło go powstrzymać nawet pięciu oficerów Gardai. Uderzył on z całej siły głową w bok furgonetki krzycząc, że nigdzie się nie rusza. Został obezwładniony, skuty w kajdanki i przewieziony na posterunek Gardy. Zatrzymano go do złożenia wyjaśnień.

Polak przyznał się do stawianych mu czynów. W Sądzie Okręgowym w Dublinie zgodził się podczas rozprawy o przekazanie 5k euro swojej byłej już dziewczynie oraz jej przyjaciółce w ramach zadośćuczynienia za swoje zachowanie.

Poinformował również sędziego O`Connora, iż przez 2 lata od momentu wstrzymania jego zawieszenia kary dwóch lat pozbawienia wolności, będzie informował swojego kuratora o próbach stworzenia nowych związków.

Sąd przychylił się do tych próśb. Obecnie 44-latek uczestniczy w cotygodniowych spotkaniach anonimowych alkoholików i ma zakaz zbliżania się do obu kobiet na odległość 100 metrów.

Zobacz również: Policja goniła uciekającego autostradą polskiego emigranta przez 80 km. Uciekał skradzionym kamperem